Darmowa dostawa od 100zł Rabat 30% na produkty India: INDIA

Czy mikrodawkowanie jest kluczem do szczęścia?

Dla niektórych osób mikrodozowanie może być zwyczajnie nie do przyjęcia. Jednak w praktyce o wiele bardziej szkodliwe jest przyjmowanie zbyt dużej ilości miligramów na jedno posiedzenie. Konopie budzą powszechny strach. Niestety wynika to przede wszystkim stąd, że społeczeństwo ma za małą wiedzę w tym temacie.

23.11.21

Spis treści:

  1. Wspaniałe mikrodozowanie
  2. Zmiana codziennych nawyków
  3. Co się działo później?
  4. Jak mikrodawkowanie pomaga mi pracować w domu?
  5. Jak połączyć mikrodozowanie z pracą w domu?

Jak rozpocząć dzień pracy w domu? Najczęściej, przynajmniej ja, zaczynam go od leżenia w łóżku przez 15 lub 20 minut. Patrzę sobie w sufit. Próbuję jakość zapanować nad tym porannym zamieszaniem. Sprawdzam pocztę e-mail i aktualne wiadomości. Trochę zazwyczaj ponarzekam na pogodę i tyle. Nic wielkiego. Teraz następuje odpowiedni czas do tego, żeby wreszcie wstać z łóżka. Gdy już to zrobię, to odpalam komputer.

Muszę być szczery. Praca w domu nie spowodowała, że mniej się do niej przykładam. Nie, ale z pewnością mam z niej dużo mniej satysfakcji. Tęsknię za kontaktem z innymi ludźmi. Za taką normalnością, której nigdy wcześniej nie doceniałam. Wtedy zazwyczaj narzekałam na codzienne dojazdy i na pozostałych pracowników. Jak się okazuje – zupełnie niepotrzebnie. W dodatku tęsknię za fizycznym przebywaniem w biurze. Ostatnio moje teksty są coraz mniej kreatywne i jestem coraz mniej pozytywnie nastawiony do otaczającego mnie świata. Jednak coś zmieniło ten ponury stan. To właśnie za sprawą mikrodozowania zaczęłam trochę inaczej potrzeć na rzeczywistość.

Wspaniałe mikrodozowanie

Dla niektórych osób mikrodozowanie może być zwyczajnie nie do przyjęcia. Jednak w praktyce o wiele bardziej szkodliwe jest przyjmowanie zbyt dużej ilości miligramów na jedno posiedzenie. Konopie budzą powszechny strach. Niestety wynika to przede wszystkim stąd, że społeczeństwo ma za małą wiedzę w tym temacie. Wiele osób niestety zaszkodziło sobie również niewłaściwym dawkowaniem. To wszystko spowodowało, że jedne osoby w ogóle nie sięgają po konopie. Natomiast inne ich nadużywają tylko po to, aby się odurzyć. Żadne z wymienionych tutaj rozwiązań nie jest dobre.

Zmiana codziennych nawyków

Wcześniej moja standardowa dawka to od 15 do 20 miligramów na dobę. Kiedyś omyłkowo sięgnąłem po olejek konopny o stężeniu 2 miligramów. Czułem się dokładnie tak, jakbym nic nie zażył. Wcześniej byłem przekonany o tym, że najbardziej praktycznym sposobem, aby otrzymać oczekiwane przeze mnie efekty jest stosowanie takich dawek, które stuprocentowo wywołają u mnie efekt odurzenia. W przeciwnym razie nie widziałam żadnego sensu w stosowaniu konopi.

Jednak nadszedł taki dzień, w którym zwyczajnie się pomyliłem. Omyłkowo wybrałem olejek o stężeniu 2 miligramów, ponieważ bardzo silna migrena nie pozwalała mi normalnie funkcjonować. Co się wtedy stało? Wtedy odczucia fizyczne były przyjemniejsze. W dodatku dostrzegłem, że mój nastrój też się poprawił. To było dla mnie naprawdę gigantyczne zaskoczenie.

To jeszcze nie wszystkie pozytywne rezultaty, jakie udało mi się zaobserwować. Zauważyłem, że nawet, gdy po południu muszę pracować nad jakimś projektem prywatnym lub zawodowym, to nadal mój umysł jest jasny, czysty i przejrzysty. Nie mam żadnych problemów z koncentracją, bo wcześniej dość często mi się zdarzało. Szybko mogłem się przestawiać z jednego pomysłu na drugi. Co więcej, przestały mnie wreszcie nękać te ciągłe wątpliwości i brak wiary w siebie.

Dlatego postanowiłem znowu wziąć taką dawkę kolejnego dnia. Chciałem sprawdzić, czy moja wydajność przypadkiem nie spadnie i czy nadal będę w takim pozytywnym nastroju. Wnioski okazały się zaskakujące. Mój nastrój przez cały czas szybował w górę. Nie czułem się jednak odurzony ani zmęczony.

Co działo się później?

Kiedy pracowałem przez następne kilka godzin, to czułem się dobrze. Nie odczuwałem już tak dużej presji jak wcześniej. Nie odczuwałem również frustracji, czy zniechęcenia. Nawet negatywne opinie o mojej pracy, czy trudne chwile tego nie zmieniały. Mój umysł był w stanie pozytywnie działać. Nie odczuwałem przy tym dużego stresu. Moja praca stała się nie tylko łatwiejsza, ale również przyjemniejsza.

Po raz pierwszy od wielu miesięcy doświadczyłem takiego stanu, gdy w niedzielę nie czułem niepokoju, tylko radość, że w poniedziałek, znowu będę mógł wrócić do pracy. W końcu tak naprawdę ją bardzo lubię.

Jak mikrodawkowanie pomaga mi pracować w domu?

Moim głównym problemem przez całe życie był właśnie niepokój. Mikrodawkowanie sprawiło, że o wiele łatwiej jest mi z nim walczyć. Oczywiście do tego dokładam też terapię u psychologa, ponieważ bez niej moje życie byłoby naprawdę ciężkie. Według mniej mikrodawkowanie jest najlepszym sposobem na radzenie sobie z niepokojem.

Oczywiście nie jest to remedium na wszystko. Ciągle walczę o to, aby moja kreatywność była na tym samym poziomie, co jeszcze kilka lat temu. Jednak mam więcej energii i więcej wiary w siebie, a to również jest dla mnie ważne. Myślę bardziej kreatywnie i pracuję bardziej efektywnie.

Jeżeli jeszcze nigdy nie próbowałeś mikrodawkowania, albo po prostu chcesz sobie poradzić z silnym niepokojem, wynikającym z obowiązków zawodowych, to zdecydowanie Ci je polecam. Na pewno stosowanie konopi pozytywnie wpłynęło na stan mojego umysły. Poczułem, że wreszcie w stu procentach wykorzystują swój potencjał umysłowy w pracy.

Jak połączyć mikrodozowanie z pracą w domu?

Radzimy Ci zacząć od naprawdę małych kroków i następnie stopniowo zwiększaj przyjmowane dawki. Zacznij od jednej porcji. Zazwyczaj zawiera ona 2 miligramy w zależności do używanego produktu konopnego. Teraz daj sobie czas. Zobacz, jak przyjmowanie takich dawek wpływa na Twoje samopoczucie. Zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Tylko w ten sposób będziesz mógł znaleźć taką dawkę, która będzie dla Ciebie optymalna.

Zwróć również uwagę na znalezienie odpowiednich proporcji. W sklepach konopnych możesz znaleźć takie produkty, które mają bardzo zróżnicowany stosunek CBD do THC. Mogą to być następujące proporcje: 2: 1, 1: 1 lub 1: 2. Pamiętaj o tym, że każda osoba ma trochę inną tolerancję na THC. Dlatego radzimy Ci próbować różnych dawek i eksperymentować. Natomiast samo CBD będzie najlepszym wyborem dla Ciebie, jeżeli w żadnym stopniu nie tolerujesz THC. Daj sobie czas i eksperymentuj do tego momentu, aż uda Ci się znaleźć najlepszą dla Ciebie dawkę. Tutaj nie ma jednego dobrego rozwiązania dla wszystkich. Mamy nadzieję, że uda Ci się odkryć, co najbardziej Ci służy.

Polecane przez Cannabis Spot